Rolniczy protest przed Starostwem
Przeciwko zbyt niskiem cenom ziemniaka poniżej kosztów produkcji protestowali rolnicy z terenu powiatu ostrowskiego. Plantatorzy zebrali się 13 sierpnia 2012 roku przed budyniem Starostwa Powiatowego w Ostrowie Wielkopolskim, aby poinformować społeczeństwo o bardzo trudnej sytuacji producentów ziemniaków.
Sytuacja producentów ziemniaków i warzyw jest bardzo trudna o czym przekonywał zebranych organizator akcji protestacyjnej Roman Kałużny z Droszewa.
- Tym protestem chcemy pokazać, że mamy problemy ze sprzedażą ziemniaków. Rolnicy sprzedają obecnie ziemniaki poniżej kosztów produkcji. Problemem są zbyt wysokie marże, które sięgają nawet 1000 procent. Kartofle przygotowane do handlu sprzedajemy za 15 groszy, a w sklepach kosztują od 50 groszy do 1,40 złotych przebicie jest więc spore. Drugim problemem jest to, że jako jedyne państwo w Unii Europejskiej musimy wykonywać badania fitosanitarne. Z każdego kraju można do nas importować ziemniaki, a my eksportować nie możemy do żadnego państwa. Gdyby tych badań nie wymagano od nas nie byłoby tak dużych strat, jakie są teraz. Po wejściu do Unii Polska była najmocniejsza właśnie w produkcji ziemniaka w Europie. Proste jak słońce - wszyscy bali się, abyśmy się jeszcze więcej nie rozwinęli. Każdy dba o własne interesy, dlatego też nas częściowo przyblokowano – mówi Roman Kałużny.
Gospodarstwa rolników to wysoko zmechanizowane warsztaty pracy, które nie ustępują w poziomie produkcji najlepszym gospodarstwom w Europie. Produkcja doprowadzona została do poziomu europejskiego, a koszty produkcji ograniczone do minimum. Protestem chcą zwrócić uwagę na paranoję ekonomiczną i przypomnieć rządowi, że w obszarze produkcji żywności winni zastosować odpowiednie regulacje.
- Na giełdzie kaliskiej worek ziemniaków 15 kg kosztuje od 1,50 do 2 złotych z czego 6 groszy stanowi cena za opakowania, kolejnym dla nas kosztem jest workowanie za które musimy zapłacić 12 groszy, co w zasadzie daje 9 groszy za 1 kg. Chciałbym zaznaczyć, że był taki czas kiedy 1 kg ziemniaków sprzedawano po 1 zł. Niestety my z tego nie mamy, żadnego dochodu. W naszym gospodarstwie są tylko straty – mówi Stanisław Kułton, sołtys Miedzianowa.
- Polski rolnik na hektar uprawy ziemniaka musi dopłacać około 4 tysiące złotych. Ziemniaków mam około 9 ha, a sytuacja jest naprawdę trudna ledwo wiążemy koniec z końcem. Pieniądze, które miałem odłożone z zeszłego roku już się dawno skończyły, a teraz zostają nam tylko i wyłącznie kredyty, a przecież kiedyś przestaną nam je udzielać – powiedział Karol Frąszczak, rolnik z Trkusowa.
Dlatego też, rolnicy tą dramatyczną sytuację przedstawili w piśmie skierowanym do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi Stanisława Kalemby, w którym domagają się kontrolowanego wwozu towarów przez sieci handlowe, wprowadzenia pojęcia marży maksymalnej dla pośredników i zmiany przepisów fitosanitarnych.
Wśród protestujących nie zabrakło Posła na Sejm RP, Prezesa Wielkopolskiej Izby Rolniczej Piotra Walkowskiego, który także obiecał przedstawić sprawę Ministrowi Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Z producentami ziemniaków spotkali się także Starosta Ostrowski Paweł Rajski i Wicestarosta Ostrowski Tomasz Ławniczak.
- Znam pracę rolnika i wiem ile ona kosztuje. Podzielam państwa niezadowolenie i rozczarowanie. Już pod koniec sierpnia w Ostrowie Wielkopolskim odbędą się Dożynki Wielkopolskie współorganizowane przez Powiat Ostrowski. Będzie to wspaniała okazja z mojej strony do podziękowania rolnikom za trud i ciężką pracę. Myślę też, że Pan Poseł te wszystkie głosy, które tutaj wypłynęły od państwa przekaże dalej – powiedział Paweł Rajski.
Na zakończenie protestu Starosta Ostrowski zaprosił protestujących do sali konferencyjnej w Starostwie, aby wspólnie porozmawiać o bolączkach gospodarzy.